Węgry – czarna owca Unii czy historia sukcesu?

  • Posted on 7 marca, 2013 at 21:05

Ponad tysiąc osób wzięło udział w organizowanym przez Instytut Wolności otwartym spotkaniu z premierem Węgier, Viktorem Orbánem. Połowa chętnych nie mogła wejść na salę. Zabrakło miejsc. Bardzo długa kolejka czekała przed wejściem do Starej Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego. Rozmawiano o przyszłości Węgier i Europy Środkowej, rodzinie, mediach i tożsamości narodowej.

„Kim dziś są Węgrzy? Dla jednych to czarna owca, kraj sprawiający ciągłe kłopoty, regionalny zawadiaka, ale dla innych – Węgry to historia sukcesu. (…) Jeszcze trzy lata temu nasz kraj był w dużo gorszej sytuacji niż Grecja, sytuacja ekonomiczna kraju była wręcz beznadziejna. Wysoki deficyt, zadłużenie, bardzo niska konkurencyjność, wskaźnik aktywności społeczeństwa prawdopodobnie najniższy w Europie, ludzie mieli bardzo roszczeniowe podejście do państwa…” – rozpoczął swoje wystąpienie premier Węgier, by przejść do omówienia recept jakie zastosował dla wyjścia z tej sytuacji. Polityka „równego dzielenia odpowiedzialności” m.in. poprzez opodatkowanie międzynarodowych firm i banków, delegowanie odpowiedzialności i wzmocnienie klasy średniej to tylko niektóre z nich. Równie ważne, zdaniem Orbána, były zmiany ustawodawcze, które pomogły także w swoistym odnowieniu kraju. „Teraz mamy zupełnie nową konstytucję, kodeks pracy, cywilny oraz karny. Stworzyliśmy ponad 400 ustaw, które przeszły w parlamencie. To nie były jedynie reformy strukturalne, ale odnowienie państwa.”

Dla Orbána, równie ważne jak wskaźniki ekonomiczne czy regulacje prawne, są wartości jakie wyznaje państwo i jego obywatele. W trakcie spotkania w Uniwersytecie Warszawskim, węgierski premier kilkakrotnie podkreślał wagę rodziny, ale i wiary. Zwrócił uwagę na to, jak daleko od swych wartości odchodzi Europa. „W Europie jeśli ktoś mówi, że bez modlitwy nie odniósłby politycznego sukcesu, to postrzegany jest np. w Brukseli czy innych stolicach, jak ktoś szalony. Natomiast w Ameryce jeśli ktoś powiedziałby, że bez modlitwy można odnieść sukces, uznano by go za dziwaka. W USA nikt się z tymi wartościami nie kryje, niestety w Europie zatraciliśmy je.” To właśnie konflikt idei, w oczach Orbána, jest jedną z głównych przyczyn podziałów w Europie, ale i postrzegania Węgier jako europejskiej czarnej owcy. „Obecnie w EU większość (kraje, instytucje, rządy, media) opowiada się za wartościami innymi niż te, które dominują na Węgrzech”, mówił węgierski premier, wymieniając przede wszystkim podejście do rodziny (także do rozumienia tego, czym dziś jest rodzina; zdaniem Orbána – to związek kobiety i mężczyzny) i polityki prorodzinnej. Według Orbána „pierwszy filar polityki to rodzina.” Ale i na tym polu, zmiany jakie zachodzą na Węgrzech, są dużym wyzwaniem dla niego. 42% węgierskich dzieci rodzi się poza małżeństwami, kraj cierpi na niż demograficzny. „Węgrzy mają silne poczucie tożsamości, wolność i naród są dla nas ważne. Polityka prorodzinna może być jednak różnie postrzegana, także jako interferencja rządu w życie obywateli, dlatego jakiekolwiek regulacje prorodzinne muszą być wprowadzane ostrożnie, by nie naruszać tego poczucia indywidualności.”

Viktor Orbán zdaje sobie sprawę, że Europa uważa Węgry za „czarną owcę”, bo wiele z reform, które wprowadza, nie leży w interesie krajów zachodnich. Ale wiele z nich to reformy skuteczne – Węgry stanowczo nie są już w sytuacji gorszej niż Grecja i mimo że ubiegły rok nie przyniósł wzrostu gospodarczego, deficyt budżetowy został poprawiony, kraj ma bardzo dobry bilans handlu zagranicznego i wysoką aktywność społeczną. Zdaniem Orbána, jeśli reformy wprowadzane na Węgrzech okażą się skuteczne, a wierzy że tak będzie, „to już dłużej taką czarną owcą Unii Europejskiej nie będziemy.”

 

Węgierski premier podkreślał również jak ważnym jest stworzenie równych szans wszystkim młodym, utalentowanym ludziom. „Węgrzy mają poczucie, że w wielu dziedzinach życia społecznego nadal rządzą ci, którzy rządzili w czasie komunizmu”, mówił Orbán, dodając jednak, że przede wszystkim należy skupić się na przyszłości – historii nie da się zmienić, ale można zmieniać przyszłość.

W trakcie spotkania Viktor Orbán kilkukrotnie mówił też o polityce regionalnej i współpracy z Polską – „Sednem naszej wspólnej polityki powinna być silna Europa Środkowa. Musimy wspierać współpracę w regionie, przede wszystkim w sferze bezpieczeństwa i gospodarki”. Jest to szczególnie ważne w dzisiejszych czasach, gdy przyszłość i kształt Unii Europejskiej są trudne do przewidzenia. I Polska, i Węgry leżą między Rosją i Niemcami i to położenie geograficzne, zdaniem Orbána, obliguje nas do współpracy i prowadzenia zrównoważonej polityki. „Potencjał do współpracy jest olbrzymi.”

Ze strony: http://instytutwolnosci.pl/2013/03/06/wegry-czarna-owca-unii-europejskiej/

Dodaj komentarz

Top