Imre, nasz przyjaciel…

  • Posted on 25 lipca, 2013 at 08:19

(…)

– Dziękujemy braciom Polakom! – mówił po polsku nad tym grobem w lesie dr Imre Molnár z węgierskiej ambasady w Warszawie. – Pochodzę z węgierskich kresów, z terenów dzisiejszej Słowacji. Mam tam przyjaciela Lajosa Grendela. Właśnie takie imię i nazwisko nosił też jeden z żołnierzy zabitych w Murckach. Okazało się, że to bliski krewny, o ile pamiętam, dziadek mojego przyjaciela. Kiedy zadzwoniłem do niego ze słowami: „Lajos, znalazł się grób twojego dziadka”, był ogromnie wzruszony. On nawet dostał imię na jego cześć. Jest pisarzem i poświęcił mu jedno ze swoich opowiadań, pisał o nim jako o członku rodziny, który w rodzinie jest i jednocześnie nie jest. A to dlatego, że nie wrócił z wojny, ale nie dotarło też zawiadomienie o jego śmiercipowiedział nam Imre Molnár.

Poznaj historię Węgrów z Murcek w tekście: Żołnierska mogiła nie ma narodowości

 

Dodaj komentarz

Top