Najazd węgierski

  • Posted on 24 stycznia, 2013 at 15:50

Zanim jednak upłynął rozejm, zjawił się nowy wróg Podiebradzkiego, znalazł się ktoś, kto się podejmował zabrać koronę królowi polskiemu. Oto Maciej Korwin, król węgierski, wypowiedział wojnę królowi Jerzemu. Do Polski wyprawił poselstwo, uznając prawa rodzinne Kazimierza do spadku po królu Pogrobowcu i ofiarując sojusz ale król nie chciał słyszeć o tem i odprawił posłów węgierskich surowo. Za to Wrocławianie dowiedziawszy się o zamiarach węgierskiego króla, urządzili z radości publiczne zabawy na rynku i wytoczyli mnóstwo beczek piwa, z których pił, kto chciał, na koszta kasy miejskiej.

Maciejowi szczęściło się; prędko zajął w roku 1468 Morawy i gotował się ruszyć do Czech właściwych. Tymczasem w Polsce uchwalił sejm zająć się ponownie pogodzeniem Jerzego z papieżem i wyprawiono w tej sprawie do Rzymu poselstwo. Ale o tem nie chcieli słyszeć nieprzyjaciele Jerzego; bojąc się, żeby do zgody nie doszło, nie czekali na skutek tego poselstwa i w Ołomuńcu ogłosili Macieja królem czeskim dnia 12-go Kwietnia 1469. Przeciwko temu zaprotestowali posłowie polscy, bo do tronu czeskiego mógł mieć prawa król polski i jego synowie, ale nikt inny. Prawa te Jagiellonów uznawał też Podiebradzki i ogłosił królewicza Władysława swym następcą – z pominięciem własnych dzieci, bo widział, że tego dobro kraju wymaga.

Król Maciej przegrał wojnę w właściwych Czechach i musiał poprzestać na Morawach. Tem skwapliwiej rzucił się na sąsiedni Ślązk. Dnia 21-go Maja 1469 przybył do Nysy, zkąd Wrocławianie uroczyście odprowadzili do swego miasta. Skoro nie mogli mieć Niemca, cieszyli się przynajmniej z Węgra; dość, że nie Czech, ani nie Polak. Stawili się w Wrocławiu do hołdu książę oleśnicki Konrad Biały, kozielski Konrad zwany Czarnym, Fryderyk lignicki (syn Jana bukowskiego i owej Jadwigi, którą przedtem Ligniczanie wypędzili), Henryk głogowski i Baltazar żegański. Magistrat złożył hołd, a legat papieski oddal Maciejowi rządy Wrocławia.

Ale teraz ruszyło na Ślązk wojsko Podiebrada, a z węgierskich odwiedzin we Wrocławiu ten był skutek, że niedługo cały kraj od Nysy aż po Łuźyce wyglądał, jak pustynia! Wrocławianie myśleli, że nowy ich król będzie teraz Ślązka bronił węgierskiem wojskiem, a król znowu myślał, że Ślązk miał dawniej pieniądze na wojsko, może mieć i teraz, a on swoich wydawać nie potrzebuje; niemiał ich i tak dużo. a rządy swoje w Wrocławiu rozpoczął od bicia gorszej monety, na której trzeba było ponosić wielkie straty. Otworzyły się oczy_niektórym książętom ślązkim. Najpierw porzucił sprawę Macieja książę opawsko-raciborski Jan IV, a książęta górnoślązcy Przeemysław cieszyński i Wacław rybnicki nie chcieli nawet zbierać wojska dla Macieja.

za: http://biblio.ojczyzna.pl/HTML/KONECZNY-Dzieje-Slazka-5.htm

Dodaj komentarz

Top